Lifestyle,

winy’LOVE

Dzień dobry! Dziś napisze Wam i winylach, a co za tym idzie gdzie warto zajrzeć po ich zakup.

Dla mnie muzyka to miłość, tlen i coś bez czego nie wyobrażam sobie życia. Słuchać możemy na różne sposoby, kasety, czy płyty… Ale muzyka z gramofonu jest jakby inna. Niby wszystko to samo, ale płyty winylowe mają w sobie duszę. Ja słuchając ich, czuje się jakbym cofnęła się w czasie.

Sam proces wkładania płyty jest niczym ceremonia. Otwieramy klapę, wkładamy płytę, po czym nakładając igłę wybieramy moment… I dzieje się magia. Płyta wiruje, a my możemy zatopić się w jej dźwiękach.

Myślę, że każdy fan muzyki przyzna mi rację, że głębia melodii z gramofonu, różni się od tej ze współczesnych odtwarzaczy.

Sam zabieg szukania płyt i kolekcjonowania ich na pewno jest czymś więcej niż wpisaniem kawałka na Youtube. To pasja do muzyki i docenienia każdej nuty, każdego szmeru czy świstu.

Ja muzycznie bardziej odnajduję się w muzyce sprzed dekad. Lubię dobrego rocka, ale w zależności od tego jakiej muzyki słuchacie, jestem pewna że uda Wam się znaleźć ją na czarnej płycie.

Szukając w Warszawie miejsca, gdzie mogłabym zakupić winyle, trafiłam na ,,Hey Joe”. Mały sklep w sercu stolicy, gdzie jest nie tylko ogromny wybór, ale też właściciel, który naprawdę kocha muzykę i zna się na niej jak mało kto. O którąkolwiek płytę bym nie zapytała w sklepie, on zawsze jest w stanie o niej opowiedzieć, a jest ich tysiące. Takich wyjątkowych ludzi po prostu warto poznać.

Jeśli kochacie muzykę tak jak ja, niezależnie w jakiej formie, jest to obowiązkowe miejsce na mapie Warszawy. Miejsce w którym dzieje się magia. 😉

0no comment

writer

The author didnt add any Information to his profile yet